Złoty najsłabszy od lat. Euro po 4,40 zł, dolar blisko 4 zł – co to znaczy dla Twoich wydatków
W piątek 23 października złoty wyraźnie stracił: euro kosztowało ok. 4,40 zł, a dolar ok. 3,93 zł. Wyjaśniamy, skąd ta przecena, ile przez nią drożeją wyjazd, zakupy w zagranicznych sklepach i rata kredytu we frankach – i co możesz zrobić, żeby kurs nie zjadał Ci budżetu.
Jeśli w tym tygodniu płaciłeś kartą za granicą albo kupowałeś coś w sklepie z cenami w dolarach, mogłeś zauważyć, że wyszło drożej. W piątek 23 października złoty osłabił się wobec wszystkich głównych walut. Pod koniec dnia za euro trzeba było zapłacić ok. 4,40 zł, a za dolara ok. 3,93 zł. Według „Parkietu” euro było tak drogie po raz pierwszy od prawie trzech lat.
Ile kosztują waluty
Średnie kursy NBP z piątku 23 października (NBP ogłasza je raz dziennie; służą m.in. do rozliczeń podatkowych):
- Euro: 4,3917 zł (dzień wcześniej 4,3685 zł),
- Dolar: 3,9247 zł (dzień wcześniej 3,8886 zł),
- Frank szwajcarski: 4,7681 zł (dzień wcześniej 4,7424 zł),
- Funt brytyjski: 5,2498 zł (dzień wcześniej 5,2133 zł).
W ciągu dwóch tygodni, od 9 października, frank podrożał o ok. 1,5%, funt o ok. 1,6%, dolar o ok. 0,6%, a euro o ok. 0,3%. Dolar rośnie dłużej: według „Super Biznesu” od końca sierpnia zyskał już ponad 20 groszy i jest najdroższy od prawie dwóch lat.
Dlaczego złoty słabnie
Najważniejsza przyczyna to znowu ropa. „Parkiet” pisze, że po incydentach z tankowcami w Cieśninie Ormuz ropa WTI kosztowała ponad 100 dolarów za baryłkę, a Brent zbliżał się do 110 dolarów. Podrożał też gaz w Europie. Inwestorzy w takich chwilach uciekają od ryzyka, a waluty krajów takich jak Polska tracą jako pierwsze.
Michał Stajniak, analityk XTB, tłumaczył to tak: Polska sprowadza prawie całą ropę i dużą część gazu, więc droższa energia psuje nam bilans handlowy i perspektywy inflacji. „Najważniejszym czynnikiem pozostaje ropa” – mówił „Parkietowi”. Dolara z kolei wspiera to, że USA same są eksporterem surowców.
Są też powody krajowe. Agencja Fitch zmieniła perspektywę oceny Polski na negatywną i spodziewa się deficytu w 2026 roku na poziomie 7,3% PKB. Agencja Moody's obniżyła rating Polski do A3. To sygnał dla inwestorów, że państwo pożycza coraz więcej, a to też ciąży złotemu.
Policzmy, ile to kosztuje
Różnica kilku groszy na kursie wydaje się mała, ale przy większych kwotach szybko się sumuje. Kilka przykładów:
- Ferie w Alpach. Hotel za 1200 euro przy kursie 4,30 zł kosztowałby 5160 zł, a przy 4,40 zł – 5280 zł. Każde 10 groszy na kursie euro to przy tej kwocie 120 zł więcej.
- Zakupy w sklepie z cenami w dolarach. Sprzęt za 300 dolarów jest dziś o ok. 60 zł droższy niż pod koniec sierpnia, bo dolar podrożał o ponad 20 groszy.
- Rata kredytu we frankach. Jeśli spłacasz ratę 800 franków, to przy średnim kursie NBP z 9 października (4,6946 zł) wynosiła ona ok. 3756 zł, a przy kursie z 23 października (4,7681 zł) – ok. 3814 zł. To ok. 59 zł więcej w ciągu dwóch tygodni. Pamiętaj, że bank przelicza ratę po własnym kursie sprzedaży, który zwykle jest wyższy od kursu NBP.
Słabszy złoty ma też mniej widoczny skutek: podnosi ceny towarów sprowadzanych z zagranicy – elektroniki, części, paliwa. To nie dzieje się z dnia na dzień, ale jeśli przecena potrwa dłużej, może utrudnić spadek inflacji.
Są też tacy, którzy zyskują: osoby zarabiające w euro lub dolarach, ci, którzy dostają przelewy od rodziny z zagranicy, oraz firmy eksportujące towary.
Czy to się utrzyma?
Tego nikt nie wie. Kurs zależy dziś głównie od sytuacji na Bliskim Wschodzie i cen ropy, a te mogą się zmienić w ciągu jednego dnia. Prognozy analityków nie przesądzają sprawy: eksperci firmy Ebury w połowie października spodziewali się, że na koniec roku euro wróci do ok. 4,30 zł, a dolar do ok. 3,70 zł. To jednak tylko prognoza, a nie obietnica – przy dalszym wzroście cen ropy złoty może tracić dalej.
Co możesz zrobić
- Płać w walucie kraju, w którym jesteś. Gdy terminal lub bankomat za granicą proponuje przeliczenie na złote „od razu”, zwykle wybiera gorszy kurs. Wybierz zapłatę w euro czy w dolarach – przeliczenie zrobi Twój bank.
- Porównaj kurs w banku i w kantorze internetowym. Różnica między kursem kupna a sprzedaży (spread) bywa w bankach wyraźnie większa. Przy kilku tysiącach złotych to realne pieniądze.
- Jeśli i tak musisz kupić walutę na wyjazd, nie rób tego na raz w dniu paniki. Możesz rozłożyć zakup na kilka części w ciągu kilku tygodni – wtedy uśredniasz kurs i nie zgadujesz, kiedy będzie „najlepszy moment”.
- Dodaj do budżetu wyjazdu zapas. Jeśli planujesz ferie lub święta za granicą, przyjmij kurs o 10–20 groszy wyższy niż dziś. Jeśli złoty się umocni, zostanie Ci nadwyżka.
- Zapisuj wydatki w walucie, w której płacisz. W Money Trackrr możesz prowadzić budżet w złotych, euro lub dolarach i przeliczać go po kursie NBP, więc szybko zobaczysz, ile wyjazd kosztuje Cię naprawdę.
- Masz kredyt we frankach lub w euro? Sprawdź, ile wyniosła ostatnia rata w złotych, i trzymaj na koncie zapas na wypadek dalszego wzrostu kursu.
W skrócie
- 23 października złoty wyraźnie osłabł: euro kosztowało ok. 4,40 zł, dolar ok. 3,93 zł, a średni kurs NBP franka wyniósł 4,7681 zł.
- Główny powód to droga ropa i napięcia na Bliskim Wschodzie, a do tego obawy o polskie finanse publiczne (Fitch, Moody's).
- Przy wyjeździe za 1200 euro każde 10 groszy kursu to 120 zł, a rata 800 franków wzrosła w dwa tygodnie o ok. 59 zł.
- Nie wiadomo, jak długo potrwa przecena – płać w lokalnej walucie, porównuj spready i planuj wyjazdy z zapasem.
Materiał informacyjny, nie stanowi porady finansowej ani inwestycyjnej. Kursy walut zmieniają się codziennie, a prognozy analityków mogą się nie sprawdzić. Wyliczenia są uproszczone i oparte na średnich kursach NBP. Stan na 25 października 2026 roku.
Źródła: Parkiet – złoty wyraźnie stracił do euro i dolara, Wprost – kursy walut 23 października 2026, Comparic – kurs złotego mocno traci, kursy NBP z dwóch tygodni, Super Biznes – dolar o krok od 4 zł, ocena Fitch, CEO.com.pl – prognoza walutowa Ebury na 2026 i 2027 rok. Zdjęcie: omid armin / Unsplash.